Opowiadania dziecięce-pies Gryzol część 2
Przygarnięty
Tego dnia w schronisku nie było zbytniego ruchu. Parę potencjalnych przyszłych właścicieli skrzętnie omijali klatkę Gryzola w poszukiwaniu ładnej kotki czy psa, który będzie bronił domu swojego właściciela przed innymi ludźmi. Na gryzola nikt nawet nie spojrzał łaskawym okiem. Taka mała czarna kulka.
Ta kulka też potrzebowała domu.
Już pod koniec odwiedzin Gryzol po raz pierwszy zobaczył swojego przyszłego właściciela, który tak namiesza mu w jego pieskim życiu.
Kroczył pewnie z uśmiechem na twarzy. Trzymał za rękę wysoką blondynkę, również uśmiechniętą od ucha do ucha i małą dziewczynkę około dziesiątego roku życia.
Szli razem. nie rozglądali się jakby przyszli "obejrzeć" i wyjść. Szli jakby wiedzieli czego szukają.
Kierowali się wprost na klatkę Gryzola.
Dziewczynka nieśmiało wystąpiła z rąk rodziców i podeszła do klatki. Pies ostrożnie podszedł do dzielących ich krat, a ona delikatnie pogłaskała go przez nie. Szczeniak zamruczał, zamachał małym ogonkiem i wpatrywał się w dziewczynkę ciekawym wzrokiem.
Od razu wiedziała, że ten pies musi być jej.
Niedługo po tym małym przywitaniu do klatki dotarli także rodzice dziewczynki. Pies gdy ich zobaczył swym pieskim zwyczajem zaczął węszyć zapach nowych gości. Ci go głaskali i nie mieli nic przeciwko obwąchaniu czy nawet polizaniu jako rodzaj sympatii, którą została obdarowana dziesięciolatka.
Po chwili pieszczot wychudzonego pieska rodzina postanowiła, że ten pies pojedzie z nimi do domu.
Po niecałych dwudziestu minutach pies był już własnością swoich właścicieli.
Pies choć nie był zbyt inteligentny wiedział, że od tego momentu jego pieskie życie się zmieni.
Nie wiedział jeszcze jak bardzo się zmieni.


Podoba mi się :) Czekam co będzie dalej.
OdpowiedzUsuń