Zakochana w Judaszu (II)
Judaszu,
królu bez korony
okrutny,
mój władco i królu
Zrobię co tylko zechcesz:
zaskomlę i zaszczekam.
Może jestem niczym
a może jestem niezbędna?
za trzynaście srebrników...
a może bezcenna?
Znowu kac moralny
i znowu rozmyślam.
Ale i tak,
tańczę jak mi zagrasz
Jak zawsze okrutny i idealny
anioł i demon w jednym
Dlaczego mnie tak do Ciebie ciągnie?
I dlaczego lubię, jak budzisz we mnie złą stronę?



Komentarze
Prześlij komentarz