Opowiadania dziecięce-pies Gryzol. Część 1- porzucony.

Było deszczowe listopadowe popołudnie. Temperatura powietrza dawno spadła poniżej 15 stopni. Co z przemoczonym futrem wcale nie wróżyło najlepiej. 

Gryzol był małego rozmiaru mieszańcem owczarka niemieckiego i jakiejś nieokreślonej rasy. Miał wielkie, mądre oczy koloru niebiskiego. Czarne futro było już prawie całkowicie przemoczone. 
Tylko biała plamka futra na brzuchu była jeszcze sucha. Cicho skomlał, wołając właściciela, którego przyjścia się nie doczeka.

Jego właściciel jest (a może był)  trzydziestoletni mężczyzną wysokiego wzrostu. Miał kruczoczarne włosy i zielone oczy. Nie należał do wątłych. 

Przygarnął go jakiś miesiąc temu ze schroniska. Sam Gryzol do dziś nie pamięta dnia kiedy znalazł się w schronisku, choć był tam od kiedy tylko pamiętał.
Pamiętał jednak dzień w, którym jego były właściciel go przygarnął. Jak co dzień rano dostał świeżą, suchą karmę i chłodną wodę do picia. Z pozostałych klatek słychać było psi i koci gwar. Jedni domagali się spaceru, a jeszcze inny pitbul podrywał nową samicę pudla, oczarowany jej sierścią. Powoli zbliżała się pora odwiedzin przyszłych "właścicieli". 

Komentarze

  1. To jest dobre :) Czy będzie kontynuacja?
    W zasadzie to opowiadanie zachęciło mnie do napisania jego nowej wersji. Czy wyrażasz na to zgodę? (jeśli tak, to na swoim blogu literackim oczywiście umieszczę odnośnik do Ciebie aby było wiadomo od kogo czerpałam inspirację).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że wyrażam na to zgodę. Postaram się dodać kolejną część w najbliższym czasie. Miło mi, że Ci się podoba.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty